Reklama Ten baner wyświetlono 104 535 razy.
tomaszowiaktomaszowiak
Gorący temat | 3407 wyświetlenia
Miasto Tomaszów Lubelski
04 styczeń 2016 11:56

Kultura na ulicach. Spór tomaszowskich uczestników ruchu drogowego

Kierowcy skarżą się na pieszych, a piesi na kierowców

Spór tomaszowskich uczestników ruchu drogowego, fot. tomas

fot. tomas

Reklama Ten baner wyświetlono 10 248 893 razy.
Bank Spółdzielczy Top

Tomaszów Lubelski nie jest odosobnionym miastem, w którym kultura uczestników ruchu drogowego pozostawia wiele do życzenia. Niemalże każdego dnia na ulicach można zaobserwować nadużycia - ze strony kierowców, jak i pieszych. Dwie strony niestety bardzo często obwiniają siebie wzajemnie za nieodpowiednie zachowanie. Czy sytuacja ulegnie zmianie? 

 

Jak poinformowała nas rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim mł.asp. Agnieszka Gromek, tylko w 2015 roku na terenie naszego powiatu doszło do 10 wypadków z udziałem pieszych. Jeden z nich był śmiertelny. Na dziesięć wypadków dwa były z winy pieszych. W 2014 roku natomiast było 11 zdarzeń z udziałem pieszych. Warto by było się postarać, aby te liczby z roku na rok były coraz mniejsze.

 

Mieszkańcy w zależności od pełnionej przez siebie funkcji - kierowcy czy też pieszego różnie komentują sytuację panującą na ulicach naszego miasta.

 

Jeden z pieszych nie ukrywa swego niezadowolenia:

 

" - Co raz trudniej jest przejść z jednej strony na drugą.Na światłach to jeszcze jeszcze, o ile z kolei ktoś na czerwonym nie wjedzie.Ale na pasach to masakra!Albo wymusić trzeba wręcz albo stoisz i czekasz.A nie raz tak bywa, że wręcz odskoczyć trzeba od przejścia bo się komuś spieszy.Tu wogóle ktoś tego pilnuje?"

 

Kierowca natomiast również nie jest zachwycony tym, jak piesi zachowują się na drodze. 

 

" - Tomaszowscy piesi na przejściach to przekleństwo dla kierowców, nie spotykane w innych miastach!. Nie mówię o przejściach ze światłami, gdzie sprawa jest jasna: na zielonym pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo, na czerwonym nie ma prawa wejść na pasy. Ja piszę o przejściach bez świateł /często 100 m od tych świateł/, albo przejściach przy rondzie. Tam piesi łażą jak krowy. Jeden kończy przechodzić, następny dopiero wkracza na zebrę. On skończy przechodzić, zaczyna kolejny!!! To trwa!!! Czasem minuty!!! Tak tworzą się niepotrzebne korki przed przejściami. Gdzie indziej jest to nie do pomyślenia. Piesi tam czekają, aż zbierze się ich grupa i dopiero wtedy grupą wkraczają na jezdnię. U nas są jeszcze inne dziwolągi. Pieszym wydaje się, że jak postawią nogę na jezdni to pojazd musi im ustąpić pierwszeństwa, bez względu na odległość pieszego od pojazdu. To głupota, prowadząca do nieszczęść!!! Wtargnięcie pieszego na przejście tuż przed pojazdem to u nas najczęstsza przyczyna potrąceń pieszych. Istnieje takie pojęcie jak "droga hamowania", a niektórzy piesi jakby nic o nim nie wiedzieli. Zwłaszcza lalunie, wkraczające na przejście "z marszu", bez choćby zwolnienia, bez rozejrzenia się na boki, za to z oczami wlepionymi w ekran telefonu trzymanego w ręce albo z głową ostentacyjnie zwróconą w drugą stronę.A piszę to jako ten, który po mieście więcej chodzi niż jeździ."

 

Jak widać zdania są skrajnie podzielone.

 

Najważniejsze jednak, aby kierować się przede wszystkim bezpieczeństwem swoim i innych. Bardzo trafnie skomentował to inny mieszkaniec:

 

" - A tak w ogóle, to jedna strona - piesi i druga - kierowcy, trochę więcej kultury, kompromisu i będzie jak trzeba. Wypowiadam się jako pieszy i jako kierowca. Jednym i drugim (poza wyjątkami) nic nie brakuje. Wzajemnie na siebie naskakują, a jak się role odwracają - ich zdania również."

 

Pamiętajmy! Każdy pieszy w zderzeniu z pojazdem nie ma szans. 

 

Oto o czym powinni pamiętać piesi i kierowcy:JEŚLI JESTEŚ PIESZYM - nigdy nie wbiegaj na pasy, nie cofaj się na nich, nie zatrzymuj,

- zawsze patrz w stronę nadjeżdżających pojazdów, nawet gdy masz zielone światło,

- wchodząc na pasy na drodze jednojezdniowej, rozglądaj się w obie strony - z prawej może nadjechać pojazd, który mimo zakazu rozpoczął wyprzedzanie,

- uważaj na drodze wielopasmowej, gdzie wiele osób ginie według podobnego scenariusza - idą, bo jedno lub dwa auta się zatrzymały, i giną pod kołami trzeciego, omijającego pozostałe,

 - pamiętaj, że kierowca może cię nie widzieć, bo właśnie kichnął, odebrał SMS-a czy zerknął na reklamę,

 - nie licz na to, że ciężarówka czy tramwaj zatrzymają się równie szybko jak zwykły samochód,

- prowadź dziecko po swojej prawej stronie,

- ostrożnie i wolno wychodź zza zasłaniającego cię samochodu, jeśli masz wózek - ciągnij go za sobą.JEŚLI JESTEŚ KIEROWCĄ - zwolnij przed przejściem,

- zatrzymuj się i rozglądaj na zielonej strzałce, pamiętaj o martwej strefie za przednimi słupkami,

- nigdy nie omijaj i nie wyprzedzaj samochodu stojącego przed zebrą - pomyśl, że może wybiec zza niego dziecko,

 - licz się z tym, że przez przejście może przejechać rowerzysta,

- jeśli przed twoją maską przechodzi pieszy, a z tyłu nadjeżdża auto, trzymaj wciśnięty hamulec, - jeśli przepuszczasz pieszego w gęstej mgle, prócz przeciwmgłowych, włącz światła awaryjne. 


  • R
    Redakcja
  • data dodania 04 styczeń 2016 11:56

Komentarze (3 )

  • Anon
    04 styczeń 2016 12:58
    Na Zachodzie pieszy ma pierwszeństwo i każdy kierowca widząc przed pasami pieszego, zwalnia i zatrzymuje się. U mas każdy jeździ jak opętany. Nie ma jeszcze tej "kultury" jazdy
  • ja jarząbek
    06 styczeń 2016 07:54
    Z mojego doswiadczenia pieszego, wynika, ze przed przejsciem predzej zatrzyma sie ukrainski kierowca niz ten z rejestracja lokalną.
  • tom8
    16 styczeń 2016 23:57
    ponad 10lat poza polsza zrobilo ze mnie doswiadczonego,piesi maja racje wszedzie poza polsza
Dodaj komentarz